03042017 Image Banner 750 x 100

Moje miasto marzeń - Paryż

Paryż... jedno z moich marzeń. Zawsze chciałem odwiedzić to miasto, zobaczyć wieżę Eiffla oraz Mona Lise. Cóż, marzenia są po to, żeby je spełniać :). Będąc w Brukseli skorzystaliśmy z faktu, niedużej jej odległości (około 312km) od stolicy Francji i postanowiliśmy wybrać się do Paryża. Swą podróż zaplanowaliśmy na jeden dzień. Wyjechaliśmy pożyczonym samochodem w niedzielę o 5 rano. Po 3 godzinach byliśmy na miejscu.

Ze względu na fakt, że nasza wycieczka trwała tylko jeden dzień zwiedzanie niestety musieliśmy ograniczyć do minimum, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej jest powód żeby wrócić. Pierwszym punktem zwiedzania był łuk triumfalny znajdujący się na placu Charlesa de Gaulle'a. Jest to pomnik ku czci francuskich żołnierzy zbudowany w epoce Napoleona. Z ciekawostek które odkryliśmy najbardziej zaskakująca była obecność w postaci wyrytych nazw czterech polskich miast: Gdańsk (Danzig), Ostrołęka i Pułtusk. Są miasta w okolicach których Napoleon stoczył bitwy.

Kolejną atrakcją była wieża Eiffla, do której dotarliśmy spacerkiem polami elizejskimi. Wieża zrobiła na nas ogromne wrażenie. Z daleka wydawała się niedużą budowlą, jednakże wrażenie to znikało z każdym krokiem przybliżąjącym nas do celu. Będąc już pod samą budowlą każdy miał szeroki uśmiech na buziach. Oczywiście będąc pod więżą Eiffla nie mogliśmy przepuścić okazji wjechania na sam szczyt. Jedynym mankamentem była kolejka po bilety - czas oczekiwania około półtorej godziny. Widok ze szczytu wieży to niezapomniane wrażenie. Polecam. Więcej w odzielnym opisie wkrótce.

Następnym punktem zwiedzania jaki obraliśmy było muzeum Luwr. Sam widok przed wejściem do muzeum wywarł na nas już duże wrażenie. Byliśmy miło zaskoczeni po doświadczeniach z kolejką pod wieżą Eiffla - bilety kupiliśmy praktycznie bez stania w kolejce. Samo muzeum jest ogromne i muszę się przyznać że nie zdołaliśmy zwiedzić go w całości. Oczywiście główne atrakcje takie jak obraz Mona Lisy, posąg Wenus z Milos, sarkofagi oraz mumie faraonów zostały zaliczone. Po około 3 godzinach z dość dużym żalem musieliśmy opuścić muzeum, ale widok uśmiechającej się do mnie Mona Lisy pozostanie w mojej pamięci na zawsze.

Ostatnim zabytkiem który postanowiliśmy zobaczyć była katedra Notre Dame znajdująca się w najstarszej dzielnicy Paryża - Île de la Cité. Po przekroczeniu progu widok katedry oraz namacalne wręcz ślady wieków historii zrobiły na nas duże wrażenie. Naprawdę warto jest odwiedzić to miejsce.

I właśnie w ten sposób dotarliśmy do kresu naszej podróży. Pozostał nam jeszcze tylko wyjazd z Paryża, co okazało się niełatwym zadaniem. Jazda samochodem po Paryżu to nielada wyzwanie. Po pierwsze kultura jazdy, po drugie zabudowa centrum miasta. Zalecam wyposażenie się w szczegółową mapę lub mapę elektroniczną GPS.
Mam nadzieję, że moja relacja pomoże Wam poczuć się przez chwilę jakbyście byli tam razem z nami. Wkrótce umieszczę szczegółowe opisy głównych atrakcji.

Cóż, czas na spełnianie kolejnych marzeń z kategorii "Podróże"....

GALERIA

K2_READ 177 K2_TIMES K2_LAST_MODIFIED_ON SUNDAY, 02 APRIL 2017 20:31
K2_MORE_IN_THIS_CATEGORY Bastia »
Top