Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.
03042017 Image Banner 750 x 100

Małe Ciche jest jedną z najmiejszych miejscowości Podhala. Jadąc do niej z głównej trasy Poronin - Bukowina Tatrzańska ma się wrażenie, że zaraz wjedzie się się na stoki Tatr, ale po kilku kilometrach drogi przez las docieramy do czarującego miejsca które robi wrażenie że jest w tym miejscu tylko po to, żeby jeździć na nartach.
Faktycznie, Małe Ciche w zimie skupione jest głównie na narciarstwie. Osobiście jeździłem tylko na jednym głównym stoku (jest jeszcze kilka orczyków). Główny stok jest bardzo ciekawy, wyposażony w wyciąg krzesełkowy i daje dużo frajdy z jazdy. W górnej części jest bardziej stromy, aby następnie przejść w umiarkowane nachylenie. W Małym Cichym byłem już kilka razy w różnych porach zimy i przygotowanie stoku było na naprawdę wysokim poziomie.
Jedynym mankamentem jaki odczułem był tłok przed wyciągiem. Ale takie już są skutki popularności stoku.
Reasumując, osobiście polecam gorąco ten stok. Jak już będziecie na miejscu zachęcam do odwiedzenia karczmy położonej mniej więcej w połowie stoku - można sobie upiec kiełbaskę na ognisku.

Kilka przydatnych linków:
http://www.maleciche.com/

Aktualizacja z dnia 5 luty 2014r.

Tym razem na narty wybrałem się w lutym. Co ciekawe mrozy odpuściły i w tej chwili w Zakopanym jest ponad 10 stopni na plusie w południe. Będąc w Zakopanym nie mogłem powstrzymać się od poszusowania na stoku Małe Ciche. I tutaj duże pozytywne zaskoczenie. Okazało się, że w ośrodku zostały poczynione znaczne zmiany. Przede wszystkim została zmieniona główna kolej krzesełkowa. W tej chwili jest to nowsze urządzenie które moim zdaniem osiąga dwa razy większą prędkość co znacznie skraca podróż na górę. Jednocześnie dotychczasowy wyciąg orczykowy został zastąpiony wyciągiem krzesełkowym. Dodatkowo pojawił się dodatkowy wyciąg orczykowy. Całość tworzy na prawdę bardzo ciekawy ośrodek i fajnie miejsce do poszusowania.

Więcej

Do tej niedużej podhalańskiej, typowo góralskiej wioski jeżdziłem od zawsze. To tutaj pierwszy raz spróbowałem kwaśnicy, herbaty z prundem oraz po raz pierwszy udało mi się skręcić na nartach (z własnej woli :) ).
Tak jak napisałem Bukowina jest typową góralską miejscowością gdzie możemy spróbować lokalnych potraw w wielu karczmach, zapoznać się z lokalną architekturą i pojexdzić na nartach. Miejscowość ta ma również bogatą bazę noclegową - nie zdażyło mi się nie znaleźć noclegu.
Jak to w górach wioska ciągnię się wzdłóż drogi która została wytyczona zgodnie ze szczytami tutejszych wzniesień. Praktycznie na całej długości możemy znaleźć noclegi oraz loklane karczmy i restauracje.
Dla narciarzy niedaleko górnego ronda dostępnych jest kilka tras zjazdowych. Są to krótkie trasy o różnym stopniu nachylenia wyposażone w wyciągi zarówno orczykowe jak i krzesełkowe. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że są to doskonałe stoki dla początkujących, ale z czasem chce się czegoś więcej.
Również w tym przypadku Bukowina Tatrzańska jest doskonałym miejscem wypadowym. W niedużej odległości znajduje się kompleks tras narciarskich w Białce Tatrzańskiej, Czarnej Górze oraz Małym Cichym. Ciekawym miejscem które warto odwiedzić są również Kluszkowce.
Prawie zapomniałem o jednej z głównych atrakcji tej miejscowości. W Bukowinie od niedawna dostępne są baseny termalne. Naprawdę super sprawa po całym dniu szusowania. Termy udostępniają narciarzom kompleks basenów (trzy na zewnątrz) z wodami o różnej temperaturze (jeden jest naprawdę ciepły, jak w wannie).

Kilka przydatnych linków:
http://narty.onet.pl/polska/bukowina-tatrzanska,1,27845,miejsce.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bukowina_Tatrzańska
http://www.bukowinatatrzanska.pl/
http://www.termabukowina.pl/

Więcej

Na najbardziej na północ wysuniętym przylądku Krety leży Itanos, należącego niegdyś do najbogatszych miast na Krecie. Według tradycji greckiej powstało ono w czasie wojny trojańskiej. Grecka nazwa Itanos - Enmoupoli oznacza "opuszczone miasto".

Więcej

Plaża Vai należy do najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych na Krecie. Zawdzięcza ona swoją nazwę rosnącym przy plaży gajom palmowym. Krajobraz ten przypomina Wyspy Karaibskie.

Więcej

Słynny monastyr Toplou zachował dawną turecką nazwę (klasztor armatni) nadaną na pamiątkę czasów weneckich, gdy było jedną z najważniejszych twierdz Krety wschodniej. Prawdziwa nazwa monastyru, Panagia Akrotiriani, czyli "Matka Boska z Przylądka", jasno określa jego położenie geograficzne. Przyjmuje się, że Moni Toplou został założony w XIV w. Katholikon jest jedynym budynkiem, który przetrwał z tego okresu; pozostałe odbudowano pod koniec XVI w. - wtedy również umocniono główną kaplicę murami wysokimi na 10 m. Budowla posiada dwa przęsła, z których północne, odpowiadające pierwszemu kościołowi z XIV w., jest ozdobione freskami przedstawiającymi sceny z Ewangelii.

Więcej

Malowniczego miasta Sitia, usytuowane jest na krańcu zatoki o tej samej nazwie. W starożytności wznosiła się tutaj Itia, port miasta Pressos. Po Itii pozostały jedynie grobowce z okresów średnio- i późnominojskiego, ruiny rzymskiej budowli i wczesnochrześ-cijańska bazylika. Miasto i jego port przeżywały rozkwit w okresie grecko-rzymskim, bizantyjskim i weneckim. W latach dominacji Wenecjan miastu i całej prowincji nadano miano Sitia ( stąd pochodzi nazwa regionu Lassithi ). Zrujnowana w czasie podbojów tureckich miejscowość została odbudowana w 1870 r. Rozłożone na tarasowate opadającym terenie nad zatoką domy oraz nadbrzeże, wzdłuż którego ciągną się restauracje i kawiarnie, nadają miastu typowo śródziemnomorski urok. Ze średniowiecznej Sitia pozostały dziś tylko górujące się nad portem ruiny bizantyjskiej twierdzy

Więcej

W północno-wschodniej części Krety leży cudowna Zatoka Mirabello, nazwana tak chyba nie bez kozery. W przekładzie na polski oznacza to bowiem ?cudowny widok?.  I rzeczywiście widoki zapierają tu dosłownie dech w piersiach. Jeszcze dalej jest  piękniej, bo bardziej dziko. Surowe okolice Kalo Horio, ruiny Gourni, wysepki: Mahlos i Psira.

Więcej

Na wybrzeżu Morza Libijskiego położone jest najbardziej na południe wysunięte miasto w Europie, Ierapetra. Można tu znaleźć ślady epok weneckiej i tureckiej, jak np. turecki meczet ze studnią do mycia się. Historia tego niezbyt jeszcze znanego turystom miasta jest równie burzliwa i ciekawa jak historia całej Grecji. Już w czasach antycznych istniał tu znaczący ośrodek o strategicznym położeniu, na  przecięciu szlaków handlowych do pobliskiej Afryki. Przez stulecia miasto najeżdżały wojska rzymskie i weneckie. Świadectwem tych wydarzeń jest choćby miejscowa twierdza przy niewielkim porcie i dom Napoleona, gdzie podobno nocował podczas swego pobytu na Krecie. Przyjemna i  niezobowiązująca atmosfera starówki sprawia, że spacer po śródmiejskich uliczkach jest prawdziwą  przyjemnością. W takich miejscach można poczuć specyficzną atmosferę jaka panowała niegdyś w większości miast Grecji. Sercem Ireapetry jest nadmorski deptak, z którego schodzi się na żwirową  plażę. Działają tu bary bouzouki i tawerny serwujące potrawy lokalnej kuchni, chętnie odwiedzane przez miejscowych Greków.

Więcej

Ruiny Gortyny ciągną się na równinie Messara w pobliżu miasta Agia Deka. Miasto to było stolicą Krety w okresie panowania rzymskiego.  Na początku naszej ery miasto liczyło ponad 30 tys. mieszkańców i rozwijało się bujnie aż do zniszczenia w czasie najazdu Saracenów w 824 r. Miasto znane jest głównie pochodzącego z V w. p.n.e.  tzw. kodeksu praw z Gotryny, wykutego na dwunastu kolumnach. Ciekawym zabytkiem Gotryny jest też Bazylika św. Tytusa, amfiteatr i odeon

Więcej

Agios Nikolaos należy do najstarszych kurortów Krety. Położone jest na skalistym półwyspie nad Zatoką Mirabello. Swój urok miejscowość zawdzięcza w dużym stopniu staremu, malowni- czemu portowi, którego przedłużeniem jest Jezioro Voulismeni, nad którym pobudowano niezliczoną ilość kawiarenek, restauracji i barów. Jezioro jest w centrum miasta, a otaczają je ogrody i liczne falezy. Dzięki temu, że połączono je z morzem, udało się utworzyć wewnętrzny port, w którym cumują kolorowe żaglówki i niewielkie statki. Według miejscowej tradycji Jezioro Voulismeni jest tak głębokie, iż nadano mu nazwę: ?bez dna?. Jak głosi legenda zażywała w nim kąpieli bogini Atena oraz Diktynna.

Miasto najlepiej oglądać ze wzgórza roztaczającego się nad jeziorem. Aby tam dotrzeć, trzeba pokonać setki schodów prowadzących do góry. Na szczycie znajdziemy nie tylko uliczki, ale także ławeczki, na których możemy odpocząć i porozkoszować się widokiem na miasto, jezioro i morze.

Więcej
Top