Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.
03042017 Image Banner 750 x 100

Pointe de St. Matieu  jest wspaniałym miejscem widokowym z latarnią morską i ruinami opactwa św. Mateusza.

Więcej

Najbardziej wysunięty na zachód cypel Francji Pointe du Raz nazywany jest końcem świata. Skaliste, dzikie wybrzeże wieńczy pomnik ku czci rozbitków wykonany przez Polaka Cypriana Godebskiego.

Więcej

Leżące na zachodnim krańcu Półwyspu Crozon miasteczko Camaret to prawdziwy klejnot. Gdy raz zobaczy się piękną plażę rozciągającą się u stóp urwiska, to chce tu się zostać na zawsze.

Na skraju miasta przy drodze D8 znajduje się niewielki kamienny krąg menhirów.

Więcej

Leżący przy trasie D8 Ponte de Penhir jest jednym z najwspanialszych skalnych cypli w całej Bretanii. Warto wspiąć się na wysokie skały, by zobaczyć burzący krew w żyłach widok oderwanych od lądu skalnych mas Tas  de  Pois.

Więcej

Półwysep Quiberon zachwyca niezwykle bogatą linią brzegową i jednym z najbardziej charakterystycznych bretońsko-morskich pejzaży. Wybrzeże jest tu jednym ciągiem poszarpanych falez i grot  z pięknymi plażami wyścielonymi miękkim piaskiem.

Miasteczko Quiberon jest miejscem, gdzie wszystkie drogi prowadzą na cudownie czystą, piaszczystą Grande Plage. Nieopodal idąc na wschód wzdłuż wybrzeża dochodzi się do bardziej skalistej Plage du Goviro.

Więcej

Miasteczko Carnac otoczone jest polami, na których znajdują się tysiące gigantycznych kamieni ? menhirów, rozmieszczonych według zagadkowych wytycznych sprzed 7500 lat. Uczeni uważają, że ich ustawienie związane było z kultem słońca lub księżyca i służyło do przewidywania różnych zjawisk, np. zaćmień.

Największe skupisko kamieni Le Menec liczy 1099 menhirów ustawionych w 12 rzędach oraz dodatkowo 70 menhirów ustawionych w kręgu wokół osady Le Menec.

Na polu Kermario zobaczyć można dolmeny ? grobowce zbudowane z kamiennych głazów przykrytych płaską kamienną płytą oraz 1029 menhirów ustawionych w 10 rzędach. Wśród nich znajduje się gigant z Manio ? menhir w kształcie zaciśniętej pięści, mierzący ponad 6 m.

Najbardziej imponujące są jednak megality z Kerlescan. Znajdujące się tu 594 menhirów według ludowych legend są skamieniała armią. 

Więcej

Do Wenecji wybraliśmy się będąc na wakacjach w Chorwacji na półwyspie Istria. Jest to jedno z tych miejsc do których zawsze chciałem dotrzeć. Udało się :). Na mapie odległość pomiędzy Rovinj a Wenecją wydawała się nie duża. W praktyce warto wyjechać bardzo wcześnie, ponieważ podróż w jedną stronę zajęła nam ponad cztery godziny, co spowodowało że pozostało nam niewiele czasu na zwiedzanie tego pięknego włoskiego miasta. Szczerze mówiąc to chyba i tydzień to za krótko.

Do Wenecji dostaliśmy się drogami biegnącymi nad morzem Adriatyckim nie korzystając z płatnych autostrad. Plusem tego rozwiązania są kwestie ekonomiczne, minusem na pewno wydłużenie czasu podróży. Szczerze mówiąc poczułem się jakbym wrócił do Polski. Ruch na lokalnych drogach Włoch natężeniem podobny jest do naszego. Samochodem dojechaliśmy do miejscowości Punto Sabioni z której wyruszają promy osobowe do samego centrum Wenecji. Wybraliśmy ten sposób dotarcia do miasta, ponieważ po pierwsze sama podróż wodną taksówką jest już atrakcją, a po drugie koszt promu był porównywalny z kosztem parkingu w samym mieście. Rozwiązanie to sprawdziło się w 100% i polecam je każdemu.

Wodna taksówka wysadziła nas przy samym placu Św. Marka który jest chyba najbardziej znanym miejscem w tym mieście. Spacerując uliczkami Wenecji widzieliśmy bazylikę Św. Marka, most westchnień, pałać Dożów, most Rialto, kanał Grande i wiele innych. Pomijając już szczegóły sam spacer klimatycznymi wąskimi uliczkami poprzecinanymi wielokrotnie wszechobecnymi kanałami wart jest podróży do tego miasta. Widok zabytków, kanałów, kanalików i pływających po nich gondolami powoduje, że można zapomnieć o otaczającym nas świecie. Nas też to dopadło i ocknęliśmy się w momencie kiedy skończyła się nam uliczka i utknęliśmy w ślepym zaułku. Na szczęście udało się nam wrócić na plac Św. Marka, chociaż muszę przyznać że nie było to łatwe i kilka razy byliśmy zmuszeni spytać o drogę.

Oczywiście, jak to bywa w tak słynnych miastach na każdym kroku dostępne są różnego typu pamiątki i atrakcje. Chyba każdy w takiej sytuacji musi się skusić na maskę wenecką. Sami zakupiliśmy jedną. Dodatkowo po trudach zwiedzania można wybrać jedną z wielu restauracyjek i odpocząć przy włoskiej pizzy i filiżance espresso. Polecam również lody kulkowe w okolicy mostu Rialto oraz kubek schłodzonych orzeźwiających owoców.

Na mnie osobiście największe wrażenie zrobił plac Św. Marka z jego zabytkami, wszędzie obecnymi gołębiami siedzącymi na ramionach turystów oraz widok Wenecji z brzegu kanału o zachodzie słońca. Zdjęcia tych i innych widoków zamieszczam w galerii.

I właśnie w ten sposób po kilku godzinach spaceru zakończyliśmy nasz pobyt w Wenecji. Zapakowaliśmy się na stateczek, jeszcze tylko krótki rejs i byliśmy na parkingu przy samochodzie. Później kilka godzin drogi powrotnej i około północy byliśmy z powrotem w Rovinj.

Muszę przyznać, że podróż do Wenecji warta jest jej trudów i kosztów z tym związanych, chociażby tylko po to żeby w wolnej chwili zamknąć oczy przed komputerem i ponownie na chwilę znaleźć się wśród zabytków tego pięknego miasta?.

Więcej

Concarneau jest największym portem jachtowym i jednocześnie największym portem połowu tuńczyka nad francuskim Atlantykiem. W średniowieczu było ono miastem-twierdzą. Zamknięte potężnymi murami pochodzącymi z XV i XVI w., położone na małej wysepce Stare Miasto zachęca do spacerów wąskimi uliczkami.

Więcej

Pont Aven to malownicza wioska będąca mekką malarzy tej miary, co Paul Gaugain. Malownicze miasteczko i typowo bretońskie okolice przyciągały grupę artystów znudzonych Paryżem, a często także niedocenionych na paryskich salonach, w poszukiwaniu inspiracji od początku XIX wieku. Powstała masa obrazów w tych okolicach ilustrujących Bretanie. Powstała nawet "szkoła pont aven" której Gauguin był głównym teoretykiem, zastanawiam się na ile możne szkołę tą uznać za faktycznie autonomiczną, a na ile był to tylko chwyt marketingowy by do dziś gromadzić tu liczne, i ogólnie jak na miejsce turystyczne chyba niezłe galerie sztuki. Swoje obrazy malowali tu też Tadeusz Makowski i Władysław Ślewiński.

Więcej

St. Malo, które  w XVII w. służyło za schronienie piratom nieustannie przyciąga rzesze turystów. Mino zniszczeń podczas II Wojny Światowej Stare Miasto, otoczone z trzech stron przez morze, zostało wiernie odbudowane. Jego wały obronne budowane i przebudowywane od XII do XVIII w. zachęcają turystów do spacerów. W  obrębie murów Starego Miasta, w budynku Hotel de Ville w pobliżu Porte St-Vincent  mieści się Muzeum Miejskie zawierające setki map, modeli okrętów i dokumentów związanych z morzem i piratami. Odcinek między Bastionem Saint Philippe a Tour Bidouane jest doskonałym miejscem gdzie można podziwiać panoramę Cote d`Emeraude (Szmaragdowego Wybrzeża). Naprzeciwko Porte St-Thomas znajduje się dostępny tylko podczas odpływu Fort National. Schodząc na plażę i idąc po kamienistej promenadzie dochodzi się do La Grand Be, małej wysepki, gdzie znajduje się samotny grób urodzonego w St. Malo pisarza epoki renesansu, Chateubrianda.

Miasto zawsze starało się zachować niezależność, a w roku 1590, na 4 lata, ogłosiło się nawet niezależną republiką ( nie chciano się podporządkować Henrykowi IV, który był protestantem). Otaczające miasto mocne mury wyrażały jego dążenie do niezależności i gwarantowały bezpieczeństwo. Jednak w XVIII wieku te XII-wieczne fortyfikacje zaczęły być niewystarczające. Vauban wysyła więc jednego ze swoich inżynierów, Garangeau, by rozwinął system obronny miasta budując system fortów i murów, którego fragmenty możemy dziś podziwiać.

Miasto zawdzięcza swą nazwę walijskiemu mnichowi Mac Low przybyłemu tu na te ziemie w VI wieku. Mnich ten osiedlił się w mieście Alet (teraz dzielnica Saint-Servan) gdzie to stał się biskupem (a później świętym). W wieku XII, biskup Jan z Chatillon przenosi biskupstwo na miejsce gdzie trzymano relikty św. Malo (Mac Low). Saint-Malo w ten sposób zyskuje na znaczeniu. Dodatkowo ponieważ jest to port (skrzyżowanie wielu morskich dróg) i dzięki przedłużeniu prawa azylu na całe miasto, przybywa tu nowa populacja kupców, rzemieślników, właścicieli statków i... piratów. Ci ostatni, nazywający siebie korsarzami, nie kradli ładunku wrogom Francji, tylko konfiskowali go z zyskiem dla króla! Byli więc raczej wiernymi sługami korony niż morskimi rabusiami. XVII i XVIII w. były epoką wielkiego rozwoju miasta dzięki podróżom żeglarzy do Ameryki Południowej, Indii i Afryki. To właśnie w tym okresie miasto zostało rozbudowane i powstały wspaniałe hotele armatorów.

Dziś to urocze miasto, liczy ponad 50.000 mieszkańców, położone u ujścia rzeki Rance, w zatoce Saint - Malo, będące perłą turystyczną La Manche, odwiedzane jest we wszystkich porach roku przez ponad milion turystów rocznie. 

Więcej
Top